Cerkiew Przemienienia Pańskiego w Lagami w Swanetii

„Kiedy ostatni raz tu byłeś?” pyta szczupły, siwowłosy mężczyzna, otwierając drzwi kościoła. „Pięć lat temu… nie, wtedy był Covid. Sześć lat temu.” Kiwnął z aprobatą głową. Po tylu latach wciąż mnie pamiętał, tę półgodzinną wizytę, a od tego czasu miał wielu innych gości.

Rezo Khojeliani jest właścicielem, konserwatorem i opiekunem jednego z najstarszych i najciekawszych kościołów w Swaneti. Małe średniowieczne kościoły w Swaneti należały do rodów, dlatego w jednej wiosce może być nawet osiem czy dziesięć kościółków, większość bogato zdobiona freskami i ikonami. Wioska Lagami należy dziś do miasta Mestia, lecz kościół nosi jej nazwę: Kościół Przemienienia Pańskiego w Lagami.

Górny kościół został zbudowany w XIV wieku przez lokalnego właściciela ziemskiego, Szalwę Kirkishlianiego, który – co rzadkie – sam go malował, podobnie jak kościół św. Jerzego w Svipi. Namalował też samego siebie po prawej stronie sanktuarium (dla nas po lewej), w zwykłym miejscu ktétora, czyli fundatora.

Rodzina Kirkishliani wygasła bez potomków, a opiekę nad kościołem przejęli Khojeliani, których członkowie stanowili większość mnichów w istniejącym wtedy klasztorze. W ten sposób opieka przeszła na Rezo. Ponieważ ukończył konserwację zabytków w Tbilisi, uznał za swój obowiązek odrestaurowanie fresków w rodzinnym kościele. Gdy kościół jest zamknięty, można zadzwonić do niego pod numer podany na bramie – +995 595691439 – a on przyjdzie i otworzy go, oprowadzając po historii kościoła i fresków po gruzińsku lub rosyjsku.

Kościół jest niską, masywną budowlą o prostokątnym planie. Wyrasta nagle przed nami na podwyższeniu na wysokość człowieka, gdy kręte, wąskie uliczki wioski wreszcie się otwierają. Taka forma jest nietypowa dla swaneckich kościołów, które przypominają małe domy. Szybko jednak widać powód nietypowego kształtu: jest to kościół dwupiętrowy. Dolna część powstała w X wieku, odpowiadając typowym średniowiecznym świątyniom w Swaneti. Na niej Szalwa Kirkishliani zbudował w XIV wieku drugi, górny kościół.

Na zewnętrznej fasadzie nad wejściem widać drzewa Ogrodu Edenu ustawione w rzędzie niczym fryz, każde piękniejsze i obfitsze od poprzedniego. W środku widać Adama i Ewę, gdy anioł wyprowadza ich z raju.

W dwupoziomowym kościele znajdują się trzy warstwy fresków, reprezentujące trzy różne koncepcje ikonograficzne:

• Pierwsza, w dolnym kościele, pochodzi z końca X wieku, kiedy Swaneti, po arabskim podboju VII wieku, było odcięte od centralnej części Gruzji. Tylko ten region i południowo-zachodnie Tao-Klarjeti (dzisiejsza Turcja) pozostały chrześcijańskie. Hierarchia kościelna tu nie istniała, a organizacja życia religijnego odbywała się w kościołach rodowych. Ikonografia odzwierciedla także wciąż dominujący pogański światopogląd: Pantokrator w absydzie odpowiada pogańskiemu bogu Morige, a ściany wypełniają wojowniczy święci i archaniołowie, odpowiedniki pogańskich khati. W tym czasie klasztory Tao-Klarjeti wysyłały misje do Gruzji, a klasztor w Lagami adaptował prawosławną ikonografię.

• Druga warstwa, również w dolnym kościele, pochodzi z XII wieku, po zjednoczeniu kraju przez króla Dawida Budowniczego, który przywrócił Swaneti do życia politycznego i religijnego. Swańscy żołnierze odegrali ważną rolę w armii Dawida i jego następców Demetriusza, Jerzego III i Tamary. Z centralnych regionów przybywali kapłani i artyści, przenosząc do północnych dolin ikonografię i architekturę. W tej fazie freski przedstawiający cykl wielkich świąt zastępują wcześniejsze postacie archaniołów.

• Trzecia koncepcja widoczna jest w górnym kościele, wybudowanym i ozdobionym w XIV wieku w ostatnim, najbardziej wyrafinowanym stylu bizantyjskim palaiologów. Prawie cały cykl 12 wielkich świąt jest tu przedstawiony, przeplatany wizerunkami wojowniczych świętych i męczennic. Swaneti dorównuje szczytom sztuki bizantyjskiej, zanim najazdy osmańskie i perskie odizolowały region na wieki.

Dolna część to bardzo małe pomieszczenie, ledwie kilka metrów kwadratowych, z murami z nieregularnego kamienia. Freski powstały w dwóch etapach – pod koniec X i w XII wieku. Starsza warstwa odsłoniła się w miejscach, gdzie spadła młodsza omítka.

W absydzie widzimy wielką scenę Deesis – Maryja i św. Jan Chrzciciel modlą się do Pantokratora na tronie. Pierwotnie przedstawiony był Chrystus na tronie, którego prawa stopa jest widoczna pod XII-wieczną warstwą tynku.

Na północnej i południowej części sklepienia nawy pierwotnie znajdował się duży archanioł i apostoł po każdej stronie. Na południu zachowała się piękna głowa archanioła z napisem „św. Paweł”. Na północy pozostały tylko niewielkie ślady pod XII-wiecznym Ukrzyżowaniem, gdzie można odczytać imię „św. Piotr”.

W dolnym pasie południowej ściany zachowały się półpostacie wojowniczych świętych z końca X wieku: św. Teodor, św. Artemiusz i św. Jerzy. Tam, gdzie pas przechodzi na ścianę zachodnią, pojawia się św. Barbara – patronka górników i hutników, szczególnie czczona w górskiej Swanetii – oraz św. Katarzyna, również przedstawiona w półpostaci.

Freski górnego kościoła z XIV wieku przedstawiają wielkie święta roku liturgicznego – od Zwiastowania po Zaśnięcie Bogurodzicy – a także świętych wojowników w obu przęsłach sklepienia oraz święte męczennice w dolnym pasie. Układ ikonograficzny można prześledzić na schemacie poniżej, gdzie ściany zostały „rozłożone” niczym model do wycinania.

W apsydzie znajduje się centralny motyw prawosławnego sanktuarium – Deesis (1): po bokach Chrystusa Pantokratora, Króla Wszechświata, zasiadającego na tronie, stoją Matka Boża i św. Jan Chrzciciel, wstawiający się za ludzkością.

Po obu stronach apsydy, ponad przegrodą prezbiterium, znajdują się popiersia dwóch apostołów – założycieli Kościoła rzymskiego, a tym samym i bizantyjskiego – świętych Pawła i Piotra, którzy pełnią tu także funkcję wizualnego skrótu hierarchii kościelnej.

Przegroda prezbiterium (3) jest gruzińskim odpowiednikiem rozwiązania, które w Kościele bizantyjskim przybrało formę ikonostasu, w ormiańskim – zasłony, a w łacińskim – cichego wypowiadania kanonu: chodzi o oddzielenie najświętszej części liturgii – Eucharystii – od wzroku i słuchu wiernych. Osiągano to przez cofnięcie akcji liturgicznej do prezbiterium i oddzielenie jej ścianą obrazów lub zasłoną.

Gruzińska przegroda składa się z belki wspartej na trzech arkadach, na której ustawione są ikony, podczas gdy z samych arkad zwisają kolejne obrazy. Tutaj dwóch archaniołów z dobytymi mieczami strzeże sanktuarium; zamiast zawieszonych ikon wiszą lichtarze, a na dolnym gzymsie ustawione są cenne ikony srebrne. Ikona Bogurodzicy datowana jest w monografii Czubinashvilego o średniowiecznym złotnictwie gruzińskim na XII–XIII wiek. Kościół posiada również ikonę św. Jerzego z tego samego okresu, lecz ta, którą tu widzimy, wydaje się stylistycznie pochodzić raczej z XV–XVI wieku.

Po prawej stronie prezbiterium, czyli po naszej lewej, na ścianie widnieje portret (a może nawet autoportret) fundatora, Szalwy Kirkiszlianiego (4).

Cykl wielkich świąt rozpoczyna się na sklepieniu najbliżej prawej (z naszej perspektywy – lewej) strony prezbiterium i biegnie spiralnie przez kolejne przęsła sklepienia oraz ściany, powracając do tej samej strony. Pierwszym świętem jest Zwiastowanie (5), ostatnim – Zaśnięcie Bogurodzicy (15). Spośród dwunastu wielkich świąt brak jedynie Zesłania Ducha Świętego:

(5) Zwiastowanie. Nad sceną, pośrodku sklepienia, widoczne są pozostałości dawnego medalionu Chrystusa. Podobny medalion znajdował się również w drugim przęśle i przedstawiał Boga Ojca (ściślej – Przedwiecznego z Księgi Daniela 7,9). Podobne medaliony zachowały się także w kilku innych gruzińskich świątyniach z tego samego okresu, m.in. w cerkwi św. Jerzego w Svipi w Swanetii oraz w kościele w Ubisi w Imeretii.

(6) Narodzenie Chrystusa, nad którym zachowały się pozostałości medalionu z wizerunkiem Chrystusa

(7) Ofiarowanie w świątyni

(8) Chrzest Chrystusa w Jordanie

(9) Po czterech przęsłach sklepienia cykl kontynuowany jest w lunecie nad wejściem sceną Przemienienia Pańskiego na górze Tabor, będącą głównym wezwaniem kościoła w Lagami

(10) Wskrzeszenie Łazarza. W dolnej części sceny jego siostry Maria i Marta klęczą; obok nich postać zasłaniająca nos ilustruje słowa Marty: „Panie, już cuchnie”.

(11) Wjazd Chrystusa do Jerozolimy na ośle. Powyżej dzieci wspinają się na drzewo, aby Go lepiej zobaczyć, inni rozkładają przed Nim swoje szaty.

(12) Ukrzyżowanie. Czaszka pod krzyżem symbolizuje Adama, którego grzech Chrystus obmywa swoją krwią. Zgodnie z tradycją Adam został pochowany właśnie w tym miejscu – na Golgocie. Rezo dodaje tu własną interpretację teologiczną: „Ten obraz pokazuje, że Bóg i człowiek są ze sobą nierozerwalnie związani. Tak jak człowiek nie byłby niczym bez Boga, tak Bóg nie byłby niczym bez człowieka, który w Niego wierzy.”

(13) Niewiasty u pustego grobu. Anioł siedzi na pustym grobie Chrystusa i oznajmia im, że Ten, którego szukają, już tu nie jest, gdyż zmartwychwstał. W grobie widoczne są całuny, a przed nim śpią rzymscy żołnierze.

(14) Zstąpienie Chrystusa do otchłani w czasie trzech dni między Jego śmiercią a zmartwychwstaniem. Stamtąd wyprowadza sprawiedliwych i praojców, którzy zmarli bez ciężkiego grzechu, poczynając od zupełnie siwowłosego Adama i Ewy o pełnym czci spojrzeniu. Za Chrystusem stoją królowie Dawid i Salomon, szczególnie popularni w sztuce gruzińskiej. Chrystus depcze tu bramy piekieł i miażdży szatana.

(15) Zaśnięcie Bogurodzicy, czyli jej śmierć i wzięcie duszy do nieba

Na żebrze oddzielającym dwa przęsła widnieją postacie dwóch świętych wojowników – św. Demetriusza (16) i naprzeciw niego św. Jerzego (18) – a ponad nimi dwaj prorocy (17, 19).

Pod pasem świątecznym znajdują się półpostacie świętych niewiast (20–25): Tekla, Katarzyna, Barbara, Helena i Julita.

Święta Julitta jest w Swanetii postacią szczególnie ważną. Ona i jej syn, święty Kwiryk, byli rzymskimi męczennikami, a ich kult był tu szeroko rozpowszechniony. Ponieważ jednak imię chłopca przypominało imię Kwirii, głównego ducha pogańskiego panteonu gruzińskiego, jego imię – a wraz z nim także jego sanktuaria – zostało utożsamione z imieniem Kwirykosa, zgodnie z tradycją „ochrzczenia” dawnych bóstw, które mogły przetrwać pod chrześcijańskimi imionami. Ich kościół w Kala – prawdopodobnie wzniesiony na miejscu dawnego sanktuarium Kwirii – do dziś pozostaje najważniejszym świętem w Swanetii, obchodzonym 28 lipca, kiedy to tysiące Swanów, także z zagranicy, przybywa, by uczestniczyć w chrześcijańskim i pogańskim obrzędzie celebrowanym równolegle wewnątrz i na zewnątrz świątyni.

A na lunecie portalu, gdzie w Gruzji zwykle znajduje się wizerunek Chrystusa „nie ręką ludzką uczyniony” lub Święty Krzyż, widzimy tu – co zaskakujące – dwie kozy stojące naprzeciw siebie.

Opuszczamy kościół pod spojrzeniem kóz. Żegnamy się z Rezem, który szczególnie dziękuje mi za to, że przyszedłem ponownie do jego świątyni. I my dziękujemy mu za to, że tak troskliwie dba o ten skarb. Widzieliśmy w Swanetii dość zrujnowanych średniowiecznych kościołów, by wiedzieć, że to właśnie dzięki takim lokalnym aniołom stróżom przetrwało w nienaruszonym stanie około stu z nich.

Szalwa Kirkiszliani musiał być w swoich czasach takim właśnie aniołem stróżem. Nie tylko rozbudował kościół, który w jakiś sposób znalazł się pod jego opieką, i ozdobił go w najnowocześniejszym stylu epoki, lecz także ozdobił inny kościół w Swanetii, który – o ile nam wiadomo – wcale do niego nie należał. Jest to cerkiew św. Jerzego w miejscowości Pari, u wjazdu do doliny Swanetii. Tam właśnie udamy się teraz.

Add comment