Karaimi i Chazarowie

Troki, średniowieczna litewska twierdza książęca, została założona w 1337 roku przez księcia Kiejstuta na dobrze obronnej wyspie jeziora Galwe. Jego syn, wielki książę Witold (1350–1430), zasiedlił następnie brzegi jeziora społecznościami wojskowymi, z którymi zetknął się podczas południowej ekspansji swojego państwa: Tatarami krymskimi i Żydami karaimami.

Powstanie judaizmu karaimskiego tradycja wiąże z Ananem ben Dawidem z Babilonu, który około 770 roku w swoim dziele Sefer ha-Mitzvot sformułował metodę czytania Tory, później nazwaną ananityczną, a następnie karaimską.

Historia Anana ben Dawida jest symboliczna dla całego ruchu. Około 760 roku on i jego młodszy brat rywalizowali o urząd egzylarchy, przywódcy diaspory żydowskiej. Rabini z Bagdadu wybrali jego mniej uczonego, lecz bardziej pobożnego brata zamiast wybitnego, ale niezależnego Anana. Anan zbuntował się przeciw decyzji i założył własną sektę, jednak kalif al-Mansur – dbający o jedność mniejszości – kazał go uwięzić. W więzieniu spotkał słynnego muzułmańskiego prawnika Abu Hanifę, który doradził mu, aby przedstawił swoje nauki nie jako rozłamową sektę, lecz jako nową „religię Księgi”. Anan przyjął tę radę, wskazał nawet podobieństwa między swoim nauczaniem a islamem i zyskał przychylność kalifa. Historia karaimów od samego początku zaczyna się więc gestem odcięcia od judaizmu.

Według swoich wyznawców Anan twierdził, że w więzieniu ukazał mu się prorok Eliasz, który oznajmił mu, że jego uwięzienie jest boską karą za grzech błędnej interpretacji Tory. Grzech ten polega na tym, że wierzący uwzględnia interpretację rabiniczną, czyli Talmud, podczas gdy sama Tora zawiera klucz do własnego odczytania. Stąd nazwa ruchu: קראים (qaraʿim), „czytający”.

Karaimi zajęli wobec judaizmu rabinicznego stanowisko w pewnym sensie podobne do protestantów XVI wieku wobec katolicyzmu: odrzucali tradycję ustną i instytucjonalną, a uznawali jedynie sens wydobywany z samego tekstu świętego poprzez analizę językową i kontekstową. Podobnie jak egzegeci protestanccy mieli również swoich wybitnych uczonych, przede wszystkim Jefeta ben Alego z Jerozolimy z X wieku, który interpretację opierał na gramatyce hebrajskiej i paralelach biblijnych. Można powiedzieć, że ich metoda wobec egzegezy rabinicznej przypomina współczesną akademicką judaistykę.

Jednak początki karaimskiego myślenia sięgają dalej. Ich krytyka tekstu była jednocześnie krytyką społeczną. W późnej starożytności judaizm rabiniczny coraz bardziej się instytucjonalizował, roszcząc sobie prawo do tradycji ustnej i własnego systemu prawnego – swoistej „drugiej warstwy prawa” w postaci Talmudu. Naturalnie pojawiło się pytanie, czy ta warstwa jest obowiązkowa dla wszystkich. Wiele grup żydowskich odpowiedziało przecząco i właśnie ten sprzeciw wyrazili karaimi.

Jako nierabiniczna alternatywa w judaizmie ruch karaimski od IX wieku szeroko się rozprzestrzenił – od Egiptu przez Bizancjum aż po Persję. Dopiero od XII wieku judaizm rabiniczny stał się dominujący, a karaimi zostali zepchnięci do małych wspólnot peryferyjnych w Egipcie i na Krymie, a w nowszych czasach także w Izraelu.

Dobrym przykładem różnicy między interpretacją rabiniczną a karaimską jest biblijne przykazanie: „Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki”.

Interpretacja rabiniczna traktuje konkretne elementy (koźlę, mleko matki) jako kategorie (mięso i nabiał) i na tej podstawie buduje talmudyczny zakaz ich mieszania. Karaimi rozumieją przykazanie dosłownie i nie gotują koźlęcia w mleku jego matki, natomiast poza tym łączą produkty mleczne i mięsne – na przykład w swoich najlepszych krymskich wypiekach. Współczesne badania sugerują zresztą, że mogło to pierwotnie odnosić się do kanaanejskiego rytuału magicznego, którego wykonywanie zostało zakazane.

Karaimi dotarli na Półwysep Krymski między IX a XII wiekiem, gdzie ich peryferyjne położenie i wieloetniczne otoczenie sprzyjały przetrwaniu. Po podboju tatarskim ich język stopniowo stał się językiem tureckim, podobnie jak u Ormian krymskich, którzy używali go nawet po migracji do Polski, a nawet do Siedmiogrodu, tak jak karaimi osiedleni w Litwie przez Witolda.

Karaimi w Trokach żyją dziś w zadbanych drewnianych domach nad brzegiem jeziora wokół wyspy zamkowej. Ich główna ulica nosi litewską nazwę Karaimų gatvė oraz tatarską Karaj oramy, a centralny plac jest równie dwujęzyczny: Totorių skveras / Tatar bahçesi, czyli Plac Tatarski.

Niektóre domy – jak tutaj karczma – mają małe modele przypominające domki dla lalek, ilustrujące ich dawną funkcję

Po zachodniej stronie ulicy stoi drewniana kenasza, czyli synagoga, która dziś jest otwierana tylko w wielkie święta.

Obok synagogi znajduje się karaimskie muzeum etnograficzne, nazwane imieniem Seraji Szapszała, ostatniego polsko-litewskiego karaimskiego chachama, czyli naczelnego rabina.

Mała kolekcja muzeum zawiera jedynie kilka fotografii archiwalnych, przedmioty wyposażenia wnętrz i stroje.

pec1 pec1 pec1 pec1 pec1 pec1  

Głównym eksponatem muzeum jest film wyświetlany na dużym ekranie, który wyjaśnia pochodzenie Karaimów. Każdy, kto śledził wcześniejszy opis, odbierze ten film jako całkowite zaskoczenie. Przedstawia on bowiem z pełną powagą tezę, że Karaimi są potomkami Chazarów, którzy w IX wieku przyjęli judaizm na stepach Europy Wschodniej, zachowując jednocześnie swój język turecki.

Teoria ta — której jedną z wersji wykorzystał Arthur Koestler w Trzynastym plemieniu w odniesieniu do chazarskiego pochodzenia Żydów aszkenazyjskich — pochodzi z początku XIX wieku. Sformułował ją ekscentryczny karaimski chacham i historyk Abraham Firkowicz (1786–1874), który przedłożył ją carowi w celu oddzielenia Karaimów od judaizmu oraz zwolnienia ich z podatków, ograniczeń i oskarżeń o bogobójstwo. Wniosek okazał się skuteczny i nauczył Karaimów, że negowanie żydowskich korzeni może się opłacać.

W XX wieku teoria ta znalazła nowe „potwierdzenie”, gdy okupanci nazistowscy, zdezorientowani widokiem turkojęzycznych Żydów, zwrócili się o opinie do niemieckich i faszystowskich badaczy. Ci zapewne znali prawdę, ale ważniejsze było dla nich ocalenie wspólnoty, dlatego stwierdzili — Corrado Gini w odniesieniu do Karaimów z Galicji i Georgij Nioradze wobec Żydów górskich — że nie są oni Żydami „rasowo”, lecz jedynie wyznaniowo. W ten sposób Karaimi i Żydzi kaukascy uniknęli zagłady, która dotknęła okoliczne społeczności aszkenazyjskie, z wyjątkiem kilku tragicznych przypadków.

Interesujące jest, że w przypadku litewskich Karaimów nie proszono o opinię badaczy nazistowskich czy faszystowskich, lecz karaimskiego uczonego jako turkologa. Był nim Seraja Szapszał, patron muzeum. Studiował języki orientalne w Petersburgu, był wychowawcą ostatniego szacha Kadżarów, małego księcia, a następnie w Stambule związał się z ruchem pantureckim. W 1927 roku wybrano go polsko-litewskim chachamem i rozpoczął program dejudaizacji Karaimów. Zastąpił terminologię hebrajską turecką i reinterpretował święta żydowskie oraz wiarę karaimską w duchu tradycji stepowych Turków. Był prawdopodobnie jedynym specjalistą — sam będąc Żydem — który negował żydowskie pochodzenie Karaimów nie z oportunizmu, lecz z przekonania.

W filmie muzealnym występują już tureccy historycy, którzy wyjaśniają tureckie pochodzenie Karaimów, co nie dziwi, ponieważ turecka historiografia jest powszechnie znana z tego, że służy raczej współczesnym celom politycznym niż badaniu przeszłości. W dużej sali widzimy także samego Szapszała przy biurku, w otoczeniu niezbyt odpowiadającym godności naczelnego rabina, otoczonego turecką bronią, a po jego prawej stronie jego samego w mundurze wojskowym.

Historia Karaimów zaczęła się od odrzucenia judaizmu i zakończyła się odrzuceniem judaizmu. Początkowo odrzucali oni rabiniczną władzę, coraz bardziej autorytarną i scholastyczną, w imię swobodnej interpretacji Tory. Z czasem jednak, odizolowani od żywego nurtu karaimskiego judaizmu, stali się prowincjonalną religią domową i zaczęli poszukiwać innej, większej tożsamości. Wspominając los Żydów, weszli na pokład wielkiego tureckiego statku, pozycjonując się jako egzotyczna grupa etniczna Turków. Oddzielili się od judaizmu — w tym od dziesiątek tysięcy Karaimów na Krymie, w Egipcie i Izraelu — a ich synagogi w dużej mierze przestały działać. Definiują się jako zagrożony język turkijski, organizując obozy językowe dla polsko-litewskiej diaspory karaimskiej bez treści żydowskiej, licząc na zainteresowanie turkologów.

Wychodząc z muzeum, z tablicy pamiątkowej przy bramie spogląda na nas Seraja Szapszał z surowym wyrazem twarzy wodza plemiennego, jak przystało na nowego Mojżesza, który wyprowadził swój lud z judaizmu.

Add comment