Flaga, która zstąpiła z nieba

Renesansowy Tallinn – wówczas pod niemiecką nazwą Reval, ponieważ miasto zamieszkiwali niemieccy mieszczanie, podczas gdy Estończycy, Undeutsche, mogli tu żyć jedynie jako pozbawiona praw służba – czyli Reval, to pedantyczne niemieckie miasto, w którym rada miejska wydała rozporządzenie, że gdy wybije dziewiąta, trzeba wstać w gospodzie – i to na długo przed covidem! Kto został przyłapany na piciu po dziewiątej, płacił podwójnie, podobnie jak karczmarz.

Ale jaka to właściwie „dziewiąta godzina”? W mieście były cztery zegary wieżowe, a przy ówczesnej zawodności mechanizmów zegarowych między pierwszym a ostatnim wybiciem dziewiątej mogła minąć nawet godzina. Pijacy mogli więc tłumaczyć straży miejskiej, że nie kierują się na przykład dzwonem kościoła św. Mikołaja, lecz tym z kościoła św. Olafa. Rada miejska w 1636 roku zobowiązała więc cztery kościoły do zawarcia umowy z zegarmistrzem Greigerem Richterem w sprawie konserwacji i synchronizacji czterech mechanizmów zegarowych. Aby podkreślić wagę sprawy, powierzono również przybyłemu z Królewca wolnemu mistrzowi miejskiemu, zegarmistrzowi i rzeźbiarzowi w drewnie Christianowi Ackermannowi, wykonanie przy bramie kościoła Ducha Świętego, który pełnił funkcję oficjalnej kaplicy rady miejskiej, okazałego zegara dekoracyjnego – który odtąd wskazywał oficjalny czas w Rewalu. Oczywiście on również nie był dokładny. Ackermann wykonał jednak także zegar słoneczny, według którego zegarmistrz codziennie regulował czas. Słońce się przecież nie myli.

Ale nadszedł dzień, w którym pomyliło się nawet słońce. Wraz z wprowadzeniem stref czasowych w XIX wieku lokalny czas słoneczny stał się nieaktualny. Zegar słoneczny zniknął ze ściany, a pozostał jedynie dekoracyjny zegar Ackermanna – do dziś. Nie działa, a mimo to dwa razy dziennie pokazuje dokładny czas.

Wieża kościoła Ducha Świętego jest tak wysoka, że nie da się jej uchwycić w jednym kadrze z okna naprzeciwległego Domu Wielkiej Gildii. Tutaj widać zegar dekoracyjny, a wieża dzwonnicza znajduje się na poniższym zdjęciu wykonanym z wieży ratusza.

Zabytki starego miasta Tallinna. Większe czerwone punkty oznaczają miejsca, o których również napisałem artykuły. Kościół Ducha Świętego znajduje się na północ od głównego placu targowego.

Kościół Ducha Świętego ma jednak także inne ważne zabytki historyczne. W prezbiterium nadal znajduje się wspaniały ołtarz Zesłania Ducha Świętego z 1483 roku z warsztatu Bernta Notkego z Lubeki. Bogactwo późnośredniowiecznego Rewalu dobrze pokazuje fakt, że w mieście zachowało się kilkanaście takich ołtarzy skrzydłowych – nie tylko z warsztatów niemieckich, ale także z najważniejszych ośrodków późnego gotyku: Brugii, miasta Jana van Eycka, oraz Brukseli. Większość z nich można dziś oglądać w przekształconym w muzeum kościele św. Mikołaja.

Po reformacji kościół nadal się wzbogacał – o malowane empory, konsole figuralne, epitafia i rzeźbioną ambonę. W tym czasie, od 1566 roku aż do swojej śmierci w 1600 roku, pastorem kościoła był Balthasar Russow, który w 1578 roku napisał wielką kronikę krajów bałtyckich i jest również główną postacią trzytomowej powieści Jaan Krossa Między trzema plagami.

holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1holyspirit1

Najbardziej niezwykły przedmiot znajdziemy jednak na kolumnie najbliższej wejścia: duńską flagę z białym krzyżem na czerwonym tle.

Jak to się tu znalazło, w estońskim kościele?

Jest na to historia.

Duńscy i inni skandynawscy kupcy od stuleci przybywali do Estonii – była ona najdogodniejszym portem na drodze do nowogrodzkiego rynku, obiecującego cenne futra. Naturalnie rodziło się w nich pragnienie, jak obejść opłaty portowe i drogowe pobierane przez miejscowych książąt estońskich. I równie naturalnie pojawiła się odpowiedź: poprzez podbój.

Księstwa i zamki estońskie przed podbojem

Do podboju doszło na początku XIII wieku, gdy krzyżowcy powracający z Ziemi Świętej, zagrożonej przez Saracenów, zasugerowali, że zamiast tamtejszych pogan należałoby „religię miłości” nieść mieczem właśnie tutejszym, wschodnioeuropejskim poganom – i od razu zaoferowali swoje uzbrojenie. Do misji udało się uzyskać zgodę papieża Honoriusza III. W 1219 roku północni władcy niemieccy i południowi skandynawscy ruszyli przeciw pogańskim ludom bałtyckim z dwóch stron: od północy król Danii Waldemar II i arcybiskup Anders z Lund z wojskami duńskimi, niemieckimi i windzkimi (północnosłowiańskimi), od południa zaś niemieccy krzyżowcy. Duńczycy na początku czerwca dotarli do portu Lindanise (dzisiejszy Tallinn), gdzie wylądowali i rozbili obóz na wzgórzu nad brzegiem. Estończycy nazwali go Taani-linn, czyli „duński gród”, stąd dzisiejsza estońska nazwa miasta. Wzgórze otrzymało później niemiecką nazwę Domberg, którą Estończycy przekształcili w Toompea – przez wieki było to centrum administracyjne miasta.

Tzw. Ogród Króla Danii na wschodnim skraju Toompei, gdzie wydarzył się cud ze sztandarem

Między Duńczykami a Estończykami rozpoczęła się długotrwała wymiana ataków, którą Estończycy wykorzystali do zgromadzenia dużej armii z okolicznych terenów. Ostatecznie 15 czerwca zaatakowali duński obóz z pięciu stron. Obrońcy zaczęli się chwiać i sytuacja stawała się coraz trudniejsza. Arcybiskup Anders padł na kolana i gorliwie się modlił. I gdy Estończycy właśnie mieli wedrzeć się do twierdzy, nagle wydarzyło się coś niezwykłego: z nieba spadła flaga – czerwona z białym krzyżem. Obrońcy, napełnieni cudem, odzyskali siły, pokonali atakujących i w kolejnych miesiącach podporządkowali sobie północ dzisiejszej Estonii, gdzie założyli księstwo estońskie korony duńskiej. Ta flaga, Dannebrog, uchodzi za najstarszą flagę narodową świata, a Duńczycy do dziś co roku świętują jej narodziny.

C. A. Lorentzen: Zstąpienie Dannebrogu z nieba, 1809, Kopenhaga, Statens Museum for Kunst; oraz ten sam motyw na XIX-wiecznej duńskiej szkatułce na cygara

Najwcześniejsze znane przedstawienie Dannebrogu na herbie króla Waldemara IV, 1370

Historia ma oczywiście swoje wcześniejsze wzorce: krzyż Konstantyna ujrzany na niebie z hasłem „W tym znaku zwyciężysz”, a bliżej w czasie – krzyżowca Godfryda z Bouillonu i jego czerwoną flagę z białym krzyżem, w której według legendy tkwiła jego zwycięska siła.

Ale dlaczego flaga zdobywców powiewa w kościele wolnej Estonii?

Duńskie panowanie w Estonii nie trwało długo. O łupy zaczęli rywalizować inni, zwłaszcza niemiecki zakon z południa. W 1332 roku w Danii wybuchł kryzys dynastyczny, a państwo, tracąc stabilność, zrobiło to, co robią kupcy przed bankructwem: sprzedało ziemie estońskie niemieckiemu zakonowi. Przez sześć stuleci panowali Niemcy – tak surowo, że Estończycy („Undeutsche”) nie mogli pełnić urzędów ani uzyskać praw miejskich czy członkostwa w cechach. Od początku XVIII wieku dołączyło do nich panowanie rosyjskich carów. Nowi władcy stopniowo przykryli pamięć o dawnych. Gdy w 1920 roku Estonia uzyskała niepodległość, rząd duński w duchu solidarności bałtyckiej podarował Tallinowi duńską flagę – i miasto z radością wywiesiło ją w kościele.

Kræsten Iversen: Bitwa pod Lindanise, 1935, Muzeum Sztuki na Bornholmie

Duńscy ochotnicy podczas estońskiej wojny o niepodległość w 1920 roku

Później przyszli kolejni okupanci – Sowieci, Niemcy, znów Sowieci. Duńska flaga nie była żadnemu z nich na rękę. Rada miasta ukryła więc relikwię na czas, a Sowieci długo jej szukali, a nawet aresztowali wielu ludzi w związku z jej zniknięciem – bez skutku. Flaga przetrwała w ukryciu aż do ponownej niepodległości Estonii. Podobne historie ukrytych relikwii znamy także gdzie indziej – na przykład u chasydów w Humaniu, którzy ukryli trumnę swojego cudownego rabina Nachmana z Bracławia aż do 1990 roku. Estonia odzyskała niepodległość w tym samym roku, a odnalezioną flagę uroczyście ponownie wywieszono w kościele Ducha Świętego.

W duchu solidarności bałtyckiej w Tallinnie odbyło się od tego czasu wiele uroczystości związanych z Dannebrogiem – najbardziej widowiskowa w 1994 roku, kiedy czterech duńskich spadochroniarzy skoczyło z ogromną flagą z wysokości dziesięciu kilometrów dokładnie w miejsce dawnego cudu.

Dzień Waldemara – desant flagi w Kopenhadze

Tak dawna flaga zdobywców stała się symbolem estońskiej wolności, okupionej wielkimi ofiarami historii.

Dannebrog jako część herbu Tallinna na skrzydłach ołtarza Bernta Notkego (1483) w kościele Ducha Świętego

Add comment