Od ponad siedmiu stuleci cysterski klasztor w Vyšším Brodzie (Hohenfurth) nad Wełtawą strzeże jednego z najcenniejszych średniowiecznych skarbów ziem czeskich – Krzyża Zawisza. Ten wysoki na 70 centymetrów srebrny relikwiarz w formie podwójnego krzyża, zawierający fragment Krzyża Świętego, ozdobiony jest złoceniami, 44 kamieniami szlachetnymi i 166 perłami. W centrum jednej strony znajduje się złoty korpus Ukrzyżowanego Chrystusa, najprawdopodobniej dodany w późniejszym okresie. Na odwrocie umieszczono dziewięć emaliowanych medalionów przedstawiających świętych, z których każdy oznaczony jest imieniem zapisanym po grecku: świętych Piotra, Pawła, Jana Teologa (Ewangelisty), Tomasza, Jerzego, Dymitra, Atanazego i Mikołaja, natomiast centralny medalion przedstawia Chrystusa Pantokratora lub – być może – innego świętego.
Greckie inskrypcje, wybór świętych – obejmujący niektórych z najbardziej czczonych prawosławnych świętych wojowników i biskupów – oraz styl krzyża jednoznacznie wskazują na jego bizantyńskie pochodzenie. Z drugiej strony nie przedstawia on ani jednego wyraźnie zachodniego, a tym bardziej czeskiego świętego, co sugeruje, że nigdy nie był przeznaczony dla fundatorów z tych ziem.
Rodzi to kilka pytań:
• Jak tak cenny krzyż bizantyński trafił do klasztoru cystersów w Vyšším Brodzie?
• Kim był Záviš, od którego krzyż wziął swoją nazwę?
• I dlaczego właśnie jego imię nosi ten krzyż?
* * *
1. Hohenfurth / Vyšší Brod, twierdza Rožmberków
Klasztor cystersów w Vyšším Brodzie (Hohenfurth, Altovadum, czyli „Wysoka Przeprawa”) został założony w 1259 roku nad Wełtawą przez Woka I z Rožmberka (1210–1262), w miejscu, gdzie – według tradycji – cudownie ocalił się on przed wezbraną rzeką dzięki wstawiennictwu Najświętszej Marii Panny. Cud ten został przedstawiony na dużym alegorycznym obrazie olejnym wykonanym w 1759 roku z okazji 500-lecia założenia klasztoru, przechowywanym dziś w galerii klasztornej.
W dolnej części obrazu Wok z Rožmberka zmaga się z nurtem i woła o pomoc, łącząc dwa cytaty biblijne: Ecce Mater, libera me de aquis multis („Oto Matko” [J 19,26], „Wybaw mnie z wielkich wód” [Ps 144,7, Wulgata]). Obok niego malarz komentuje scenę cytatem z Klaudiana: Terror quoque gratus in undis („Nawet groza jest zbawienna pośród fal”). Na brzegu anioł wyciąga nad wodą swoją laskę i – jak głosi towarzyszący napis – tumida aequora placat („uspokaja wzburzone wody” [Eneida 1,142]), drugą ręką wskazując ku niebu jako źródłu zbawienia.
Interesującym szczegółem obrazu jest to, że pod słowami błagania Voka o pomoc pojawiają się liczby. Oznaczają one wartość liczbową uzyskaną przez przypisanie kolejnym literom alfabetu łacińskiego kolejnych liczb i ich zsumowanie. Łączna suma wynosi 1212. Odnosi się to do dokumentu przechowywanego w archiwum klasztornym, według którego „Wernerus de Rosenberg” obiecał generałowi opatowi zakonu cystersów, że ufunduje klasztor. Nie jest jednak znany żaden Wernerus tego imienia. Zresztą nie mógł on istnieć, ponieważ sam Vok był założycielem rodu Rosenbergów, odgałęzienia rodziny Witiko/Vítkovci, a w roku 1212 miał zaledwie dwa lata. Dokument jest w rzeczywistości fałszerstwem klasztornym powstałym około 1340 roku, które wstecznie datuje fundację klasztoru na rok słynnej sycylijskiej Złotej Bulli cesarza Fryderyka II, uznawanej za akt konstytucyjny Królestwa Czech. W ten sposób chciano zabezpieczyć dobra ziemskie klasztoru przed przyszłymi roszczeniami—około 1340 roku przede wszystkim ze strony domu Luksemburgów, reprezentowanego przez królów Jana i Karola IV. W tym czasie dwór Rosenbergów w Českim Krumlovie oraz klasztor w Vyšším Brodzie utrzymywały w praktyce warsztat fałszowania dokumentów, którego celem była ochrona rozległych dóbr rodu Rosenbergów przed ingerencją władzy królewskiej.
Karol IV był jednym z najbardziej uczonych władców swojej epoki i dysponował wybitną kancelarią prawną i dyplomatyczną. Przejrzał on oszustwo i wiedział, że dokumenty są współczesnymi falsyfikatami. Nie chciał jednak otwarcie konfrontować się z Rosenbergami: ród był zbyt potężny, a on sam zależał od jego wsparcia dla utrzymania stabilności korony czeskiej. Dlatego potwierdził przywileje klasztoru, ale nie odwołał się do sfałszowanego dokumentu z 1212 roku, lecz do rzeczywistej fundacji z 1259 roku.
Historia cudownego ocalenia Voka z Wełtawy może brzmieć legendarnie, jednak faktem historycznym jest, że dwa lata wcześniej, w 1257 roku, rzeczywiście przeżył on inną przeprawę przez rzekę—Inn—po tym, jak wojska czeskie poniosły druzgocącą klęskę w bitwie pod Mühldorf przeciwko Bawarczykom. Ocalali musieli przepłynąć rzekę, przy czym wielu utonęło. Niektórzy historycy uważają, że przysięga Voka pochodzi właśnie z tego wydarzenia, a z biegiem wieków jej miejsce zostało przeniesione na bród na Wełtawie, gdzie później założono klasztor.
Inny obraz w galerii klasztornej z 1685 roku przedstawia wsie należące do opactwa. Również tutaj cud pojawia się na pierwszym planie, podczas gdy w tle widoczna jest kolejna słynna lokalna legenda: o Čertovej stěnie (Teufelsmauer, „Diabelskiej Ścianie”). Według tradycji diabeł i jego demony usypali te skały przez Wełtawę, aby przegrodzić rzekę i zatopić klasztor, lecz przy przedwczesnym trzecim pianiu koguta musieli porzucić swoje dzieło. Legenda ta zainspirowała później operę Bedřicha Smetany Diabelska ściana.
Vok z Rožmberka należał do rodu Vítkovców (Witigonen), którego członkowie w XII wieku założyli Krainę Róży, rozległe władztwo południowych Czech. Pięciu synów założyciela rodu nosiło w herbie pięciopłatkową różę w różnych barwach i wspólnie rządziło niemal państwem w państwie—czasami niemal niezależnym. To właśnie Vok założył linię rodu Rosenbergów, oznaczaną czerwoną różą. Stopniowo wchłaniając pozostałe gałęzie rodziny, Rosenbergowie stali się najpotężniejszym rodem szlacheckim w Czechach, który jednak wygasł bez potomków u szczytu swojej potęgi w XVI wieku.
Klasztor w Vyšším Brodzie stał się klasztorem rodowym i miejscem pochówku Rosenbergów oraz szerzej Vítkovców. Pochowano tu trzydziestu jeden członków rodu, w tym jego ostatniego przedstawiciela, Jana Zrinskiego, syna bohatera spod Szigetváru, Nikoli IV Zrinskiego. Jego matka była szlachcianką rodu Rosenbergów, która po bohaterskiej śmierci męża w 1566 roku wróciła wraz z dwoma synami do posiadłości Rosenbergów. Jan wychowywał się u swoich dwóch wujów ze strony matki, którzy—nie mając własnych synów—uczynili go swoim spadkobiercą. Jan zmarł jednak bezdzietnie w 1612 roku i po krótkiej przerwie pod rządami Eggenbergów Kraina Róży przeszła w ręce austriackiego rodu Schwarzenbergów.
Grób Jana Zrinskiego w kaplicy lewego transeptu kościoła opackiego.
Główny ołtarz kościoła klasztornego oraz grób Woka I z Rožmberka w głównej nawie. Powyżej znajdują się herby Woka z Rožmberka i jego żony, Jadwigi ze Schaunbergu. Wspólnie założyli klasztor, którego domem macierzystym było austriackie opactwo Wilhering, samo pozostające pod patronatem rodu Schaunbergów.
Na ołtarzu kaplicy w prawym transepcie znajduje się słynny obraz dewocyjny klasztoru – Madonna z Vyššího Brodu (Hohenfurth). Został on namalowany około 1420 roku przez czeskiego mistrza w wyrafinowanym stylu gotyku międzynarodowego. Obraz został zamówiony przez opata klasztoru, który kazał się sportretować w prawym dolnym rogu ramy. Sama rama, otoczona aniołami niosącymi hymn Regina caeli laetare oraz świętymi, staje się symboliczną bramą do nieba. Oryginał obrazu został ewakuowany do Pragi w 1938 roku i powrócił do klasztoru dopiero po powrocie cystersów w 1990 roku. Dziś znajduje się w galerii klasztornej; obraz na ołtarzu jest wierną kopią.
Głównym motywem portalu klasztornego jest ponownie Wok I z Rožmberka, jadący konno pod czerwoną różą swojego rodu. Obok niego pojawiają się herby przedostatniego przedstawiciela rodu, Wilhelma z Rožmberka (1535–1592), oraz jego żony Polyxeny z Pernštejna. Powyżej znajduje się patronka klasztoru, Niepokalana Dziewica Maria, flankowana przez św. Benedykta i św. Bernarda, założycieli duchowości cysterskiej, niemal zepchnięta na dalszy plan przez dominującą symbolikę dynastyczną.
Bogato uposażona fundacja religijna na południowej granicy Krainy Róży i Czech; majątki bronione nawet poprzez sfałszowane dokumenty; rodowe mauzoleum, z którego nieustanna modlitwa całego klasztoru tworzyła swoistą „autostradę” do nieba; miejsce wybrane przez cud maryjny i chronione jednym z jej najbardziej czczonych wizerunków; dar Rožmberków dla Boga, który jednocześnie w każdym szczególe głosił świecką potęgę rodu — to był kontekst, w którym przechowywano Krzyż Záviše.
* * *
2. Goldenkron / Zlatá Koruna, klasztor kontrastowy
Cztery lata po założeniu Vyšší Brod, w 1263 roku, król Przemysł Ottokar II założył własny klasztor cystersów tuż obok posiadłości Rožmberków, zaledwie dziesięć kilometrów od Českiego Krumlova.
Również tutaj fundacji towarzyszył ślub złożony w zamian za boską pomoc. Jednak, podobnie jak w przypadku Vyšší Brod, miała ona także wyraźne cele polityczne i strategiczne.
Boska pomoc, za którą Przemysł Ottokar II dziękował, przyszła w 1260 roku podczas pierwszej bitwy pod Marchfeld, gdzie walczył z wojskami króla Béli IV Węgierskiego o księstwa austriackie i styryjskie, opróżnione po wygaśnięciu dynastii Babenbergów. Bitwa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Czechów, a na mocy pokoju wiedeńskiego z 1261 roku Ottokar stał się władcą tych ziem.
Wdzięczność nie była jednak jedynym motywem założenia. Miało ono również cel strategiczny: stworzenie królewskiego korytarza rozciągającego się od ziem Korony Czeskiej w kierunku nowo zdobytych posiadłości austriackich, przecinającego wielkie domeny arystokratyczne po obu stronach.
Wreszcie klasztor pełnił także wyraźną funkcję polityczną. Miał stanowić widoczną demonstrację władzy królewskiej na samej granicy rozszerzających się terytoriów Vítkovców. W 1263 roku była to jeszcze w dużej mierze środek zapobiegawczy, ponieważ Wok I z Rožmberka pozostawał lojalnym sługą króla. Jednak rozległy i coraz bardziej zwarty blok posiadłości południowoczeskich, który zbudował, stanowił już potencjalne wyzwanie polityczne. Król starał się zrównoważyć tę rosnącą potęgę, czyniąc obecność Korony jednoznacznie widoczną, zanim zagrożenie stało się rzeczywistością. Jak się okaże, nie minęło nawet dziesięć lat, zanim ta ostrożność okazała się uzasadniona.
Nazwa klasztoru nie była przypadkowa: Goldenkron, Zlatá Koruna, „Złota Korona”. Nawiązując do samej korony królewskiej, nazwa ta czerpała znaczną część swojego prestiżu z największego skarbu klasztoru: ciernia z korony cierniowej Chrystusa, ofiarowanego Przemysłowi Ottokarowi II przez króla Francji Ludwika IX. W 1239 roku Ludwik nabył relikwię od weneckich wierzycieli Baldwina II, ostatniego łacińskiego cesarza Konstantynopola, który zastawił ją, by sfinansować swoje cesarstwo. Pozyskując relikwię, Ludwik chciał symbolicznie ustanowić Francję najważniejszym królestwem chrześcijaństwa. Aby ją przechowywać, zbudował Sainte-Chapelle w Paryżu, konsekrowaną w 1248 roku — monumentalny dwukondygnacyjny relikwiarz w formie architektonicznej. Ottokar świadomie nawiązał do tego modelu w Zlatá Koruna, pokazując, jak głęboko przykład św. Ludwika wpłynął na reprezentację władzy królewskiej w średniowiecznej Europie.
Dolny poziom kaplicy Relikwii Aniołów Stróżów w Zlatá Koruna z ołtarzem Sedes Sapientiae z XV wieku.
Podobnie jak Vyšší Brod, także Zlatá Koruna posiada własny cudowny obraz maryjny: półpostaciową Madonnę namalowaną około 1420 roku w łagodnym stylu gotyku międzynarodowego. Obraz został ewakuowany do Pragi w 1938 roku, aby uchronić go przed nazistami, i powrócił do klasztoru dopiero w 2016 roku.
* * *
3. Węgierskie powiązanie
Król Węgier Bela IV nie ponosił klęsk jedynie w polityce zagranicznej. Również w kraju musiał zmierzyć się z poważnymi wyzwaniami politycznymi.
Gdy Bela IV wstąpił na tron węgierski w 1235 roku, natychmiast przystąpił do ograniczania zbyt potężnych baronów, którzy za panowania jego ojca Andrzeja II stali się niebezpiecznie niezależni. Na radzie królewskiej kazał zniszczyć ich ceremonialne siedziska i rozpoczął odzyskiwanie dóbr koronnych rozdanych przez ojca. Jednak najazd mongolski w latach 1241–1242 zmusił go do zmiany polityki. Stało się jasne, że królestwo będzie w stanie oprzeć się kolejnemu atakowi Mongołów tylko wtedy, gdy możnowładcy otrzymają jeszcze więcej dóbr królewskich, aby mogli budować zamki i utrzymywać prywatne armie broniące ich własnych terytoriów.
W latach 60. XIII wieku ziemie w rękach baronów się podwoiły, podobnie jak ich ambicje polityczne. Ci, którzy zostali odsunięci od wpływów na dworze, skupili się wokół dorastającego syna Beli, przyszłego Stefana V, namawiając go, by zażądał uznania współrządów, aby oni również mogli uzyskać urzędy i władzę. Wkrótce wybuchł konflikt między ojcem a synem oraz ich stronnictwami, początkowo drogą dyplomacji, a od 1264 roku z użyciem siły. Obie strony szukały sojuszników zagranicznych. Bela znalazł ich w Przemyśle Ottokarze II, który również pragnął pokoju na wschodniej granicy swoich rozległych posiadłości. Aby przypieczętować sojusz, Bela ofiarował mu swoją wnuczkę Kunegundę, córkę swojej ulubionej córki Anny.
Królowa Kunegunda czeska w Kronice zbrasławskiej (ok. 1335–1339)
Przewodnicy turystyczni w Vyšším Brodzie opisują Kunegundę po prostu jako księżniczkę halicką, nie wspominając o jej węgierskim pochodzeniu. W rzeczywistości była ona rezultatem wcześniejszego etapu sieci dynastycznej Beli IV. Po najazdzie mongolskim Bela wydawał swoje córki za mąż do rodów panujących w sąsiednich państwach, aby zabezpieczyć sojusze przeciwko kolejnemu atakowi Mongołów. Księstwo halickie — stanowiące historyczne jądro późniejszej Galicji — mogło służyć Węgrom jako państwo buforowe przeciw Mongołom, podczas gdy Węgry oferowały książętom halickim bezpieczne schronienie, gdy byli wypierani ze swoich ziem w wyniku konfliktów z bojarami lub sąsiadami polskimi, litewskimi czy mongolskimi. Rostysław Michajłowicz, książę halicki, stał się więc sojusznikiem Beli i mężem jego córki Anny. Aby zapewnić mu rangę i dochody także podczas wygnania, Bela mianował go banem Slawonii.
Konflikt wewnętrzny na Węgrzech zaostrzył się do tego stopnia, że w 1270 roku, na łożu śmierci, Bela napisał do Ottokara, prosząc go o przyjęcie swojej wdowy, córki Anny oraz członków jej stronnictwa politycznego w razie jego śmierci. Prośba została wkrótce spełniona. Anna uciekła do Pragi, zabierając ze sobą między innymi cały węgierski skarb królewski, który nigdy nie został zwrócony.
* * *
4. Bunt Róży
Napięcie między królewską centralizacją a ambicjami półniezależnych wielkich możnowładców terytorialnych przypomina niemal siłę tektoniczną, która w XIII wieku przesuwa się tam i z powrotem w Europie Środkowo-Wschodniej. Wkrótce dotarło ono także do Czech. Silnie centralizacyjna polityka Przemysła Ottokara II oraz jego próby ograniczenia ekspansji posiadłości Vítkovców wywołały opór rodu, zdecydowanego utrzymać swoją niemal książęcą autonomię.
Ich okazja nadeszła w 1273 roku. Obawiając się przytłaczającej potęgi znacznie silniejszego Przemysła Ottokara II, niemieccy elektorzy wybrali zamiast niego stosunkowo nieznanego hrabiego Szwabii Rudolfa Habsburga, którego uważali za łatwiejszego do kontrolowania. Wybrali go nie na cesarza, lecz jedynie na króla Rzymian. W tej roli Rudolf zakwestionował legalność posiadania Austrii przez Ottokara. Oburzony Ottokar stanowczo odrzucił jego roszczenia, po czym Rudolf obłożył go w 1276 roku banicją cesarską.
Vítkovcy, uznawszy, że Ottokar nie może walczyć na dwóch frontach jednocześnie, opowiedzieli się po stronie Rudolfa i zbuntowali się przeciw własnemu królowi. Przywódcą powstania był Záviš z Falkenštejna, członek jednej z bocznych linii rodu. Buntownicy zdobyli lub oblegli kilka zamków królewskich w Czechach, wiążąc znaczną część armii królewskiej, podczas gdy Rudolf posuwał się w kierunku Austrii.
Przemysł Ottokar II poddaje się Rudolfowi w 1276 roku. Wiktoriańska angielska rycina.
Ottokar został zmuszony do przyjęcia upokarzającego pokoju. Zrzekł się księstw austriackich oraz zawarł pokój z Vítkovcami, jednocześnie jednak zaczął gromadzić nową armię. W 1278 roku ponownie wyruszył przeciw Rudolfowi. W bitwie pod Marchfeldem stanął jeszcze raz naprzeciw wojsk węgierskich — Stefana V i jego syna Władysława IV — które w reakcji na wcześniejszą proczeską politykę Béli IV sprzymierzyły się z Rudolfem. Wojsko czeskie zostało całkowicie rozbite, a sam Ottokar poległ na polu bitwy, pozostawiając po sobie próżnię władzy, małoletniego syna — przyszłego Wacława II — oraz owdowiałą cudzoziemską królową bez własnej bazy politycznej.
Druga bitwa pod Marchfeldem na klasycystycznym rysunku Juliusa Schnorra von Carolsfelda (1835).
W tę próżnię wkroczył Záviš.
Po śmierci króla opiekę nad jego małoletnim synem objął margrabia Otton V Brandenburski, krewny dynastii Przemyślidów. Otton kazał przewieźć chłopca do zamku Spandau pod Berlinem, pozornie w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa, ale także po to, by uniemożliwić czeskiej szlachcie ogłoszenie go niezależnym władcą. Tymczasem wojska brandenburskie zajęły królewskie zamki w Czechach, obsadziły główne urzędy swoimi ludźmi i nałożyły na kraj wysokie podatki. Według kronik czeskich nastąpił głód.
Owdowiała królowa Kunegunda zaczęła organizować opór przeciwko obcemu reżimowi, a Záviš natychmiast przyłączył się do jej sprawy. Udzielił wsparcia militarnego, przysiągł wierność młodemu Wacławowi, stał się najbliższym doradcą królowej i głównym filarem w zarządzaniu królestwem, następnie jej kochankiem, a według późniejszej tradycji nawet mężem, choć nie zachował się żaden dokument potwierdzający takie małżeństwo. Pewne jest, że mieli syna imieniem Jehanek, a współcześni uważali ich za małżeństwo. Czeska literatura romantyczna przekształciła ich relację w jedną z wielkich historii miłosnych, w rzeczywistości była to jednak prawdopodobnie ostrożna równowaga między autentycznym uczuciem a wzajemnym interesem politycznym.
Záviš i Kunegunda (Vladimír Kratina i Milena Dvorská) w czechosłowackim filmie z 1985 roku Záviš a Kunhuta.
W 1283 roku Záviš i jego zwolennicy zdołali sprowadzić Wacława z powrotem do Pragi. Młody król miał jednak zaledwie dwanaście lat, więc realna władza pozostała w ich rękach. Záviš obsadzał swoich krewnych i stronników na najwyższych urzędach w królestwie, jednocześnie stabilizując państwo i przywracając autorytet Korony.
Królowa Kunegunda zmarła w 1285 roku, a pozycja Záviša natychmiast stała się znacznie bardziej niepewna. Choć nadal posiadał ogromne wpływy, miał również wielu wrogów, a wraz ze śmiercią królowej utracił legitymację, którą dawała mu jej osoba.
Nagrobek królowej Kunegundy w klasztorze św. Agnieszki w Pradze.
W 1288 roku udał się na Węgry, gdzie poślubił Elżbietę, siostrę króla Władysława IV („Kumana”). Aby to uczynić, musiał ją porwać — prawdopodobnie za zgodą króla — z klasztoru dominikanek na Wyspie Małgorzaty, gdzie była zakonnicą, a nawet pełniła funkcję przeoryszy.
Według średniowiecznej tradycji serbskiej (Životi kraljeva i arhiepiskopa srpskih) Elżbieta była wcześniej żoną króla Stefana Urosza II Milutina (1282–1321), którego mogła poznać dzięki bałkańskim kontaktom utrzymywanym przez jej ojca, Stefana V Węgierskiego. Tradycja przypisuje im nawet córkę o imieniu Zorica. Sprawa jest jednak skomplikowana, ponieważ Milutin zawierał kilka częściowo nakładających się małżeństw, a źródła serbskie, bizantyńskie, papieskie i węgierskie często sobie przeczą. Niezależnie od tego, jaka była prawda, Elżbieta ostatecznie wróciła na Węgry i została przeoryszą klasztoru dominikanek na Wyspie Małgorzaty — skąd została następnie porwana przez Záviša. Ten związek bałkański może być istotny dla zrozumienia historii Krzyża Záviša.
Poprzez to małżeństwo Záviš chciał utrzymać swoje wpływy polityczne, lecz w rzeczywistości jeszcze bardziej osłabiło ono jego pozycję. Wielu czeskich możnowładców oraz sam król Wacław II uznało, że Záviš próbuje stworzyć nowe dynastyczne centrum władzy. To było dla nich zbyt wiele. W 1290 roku król zaprosił Záviša na rzekome zebranie rady, gdzie został aresztowany i oskarżony o zdradę oraz nielojalność.
Záviš w więzieniu. Romantyczny obraz Petra Maixnera (1861), muzeum zamkowe w Českim Krumlovie.
Záviš był następnie prowadzony jako więzień przez główne twierdze domeny Witkowców, przy czym każdy postój stanowił starannie zainscenizowaną publiczną demonstrację władzy królewskiej. Ostatecznie, przed jednym z ich największych zamków, Hluboká nad Vltavou (Frauenberg), został brutalnie stracony na oczach członków własnej rodziny. Całe to widowisko upokorzenia i egzekucji miało być potężnym ostrzeżeniem dla oligarchów królestwa — i zostało zrozumiane. Konfederacja Witkowców została rozbita, ich siła polityczna osłabiona, wiele zamków przeszło na własność Korony, a Piotr I z Rožmberka publicznie złożył przysięgę wierności królowi. Ta kapitulacja otworzyła drogę do niezwykłego wzrostu znaczenia Rožmberków w XIV i XV wieku.
Pomnik wzniesiony w 1895 roku przez księcia Adolfa Józefa Schwarzenberga na łące przy zamku Hluboká, upamiętniający tradycyjne miejsce egzekucji Záviša.
Symboliczne jest to, że nie znamy dokładnej lokalizacji zamku Falkenstein, od którego Záviš z Falkensteinu wziął swoje nazwisko. Jak widzieliśmy, każda gałąź Witkowców — różne „kolorowe róże” — nosiła nazwę jednego ze swoich głównych zamków, z których wszystkie zachowały się do dziś. Ale gdzie znajdował się Falkenstein? Niektórzy badacze identyfikują go z ruinami Falštejna na północ od Pilzna, na zachodnim skraju dawnego terytorium Witkowców, gdzie leśne pozostałości twierdzy są nadal oznaczone na mapach turystycznych, a wodospad poniżej nosi nazwę Falkenštejnský vodopád. Inni lokują go bliżej rodzinnych ziem, nad Vltavą koło Vyšší Brod, w pobliżu ruin dzisiejszego Vítkova Kamienia (Wittigstein).
Záviš, niegdyś najpotężniejszy człowiek Królestwa Czech, przez kilka lat „twórca królów”, a być może sam potencjalny król, upadł wraz ze swoim projektem politycznym u szczytu swojej potęgi. Zamek, którego nazwę nosił, zniknął bez śladu, podczas gdy krzyż noszący jego imię przetrwał jego samego, jego rodzinę, wojny husyckie, Habsburgów, nazistów i rządy komunistyczne.
Záviš z Falkensteinu. Teatrzyk kukiełkowy dla dzieci.
* * *
5. Żywoty równoległe
Europa Środkowa na mapie świata Jacopo Russo w klasztorze Zlatá Koruna.
Na tym tle łatwo dostrzec, że w drugiej połowie XIII wieku w Czechach i na Węgrzech zachodziły uderzająco podobne procesy polityczne:
|
|
|
Czechy |
|
Węgry |
|
lata 60. XIII w. |
Konflikt między Przemysłem Ottokarem II a możnowładcami |
Konflikt między Belą IV a możnowładcami |
||
|
lata 70. XIII w. |
Bunt i śmierć Przemysła Ottokara II |
Wojna domowa oraz śmierć Beli IV i później Stefana V |
||
|
lata 80. XIII w. |
Walki możnowładców w czasie małoletniości Wacława II; wzrost znaczenia Zawiszy |
Walki możnowładców w czasie małoletniości Władysława IV; wzrost znaczenia Mateusza Csáka |
||
|
1290 |
Egzekucja Zawiszy |
Zabójstwo Władysława IV |
||
|
1290–1305 |
Odnowienie silnej władzy królewskiej |
Rozpad królestwa na panowania prowincjonalne |
W latach 70. i 80. XIII wieku władza królewska w obu królestwach ulegała osłabieniu, podczas gdy potęga wielkich możnowładców stale rosła. Decydujący przełom nastąpił w 1290 roku. Na Węgrzech król Władysław IV, który stał się marionetką rywalizujących frakcji arystokratycznych i pozostawał w konflikcie niemal ze wszystkimi siłami politycznymi w kraju, został zamordowany. Kilka miesięcy później w Czechach stracono Záviša. Oba wydarzenia nie były prawdopodobnie całkowicie niezależne: śmierć Władysława sprawiła, że Wacław II nie musiał już obawiać się odwetu ze strony królewskiego szwagra Záviša na Węgrzech.
Na Węgrzech „pozyskano”, że tak powiem, jeszcze jednego ostatniego króla dynastii Arpadów, lecz nawet za jego panowania władza magnatów prowincjonalnych nadal rosła. Natomiast Wacław II wykorzystał ten brutalny exemplum, aby zastraszyć oligarchów i przywrócić władzę królewską do tego stopnia, że w następnym dziesięcioleciu zdobył tron Polski, a nawet na krótko – poprzez swojego syna – koronę węgierską.
Wacław jako król Węgier (1301–1305) w Kronice Thurocziego.
* * *
6. A krzyż?
Już widzieliśmy, kim był Záviš, którego imię nosi krzyż z Vyšší Brod. Dlaczego jednak nosi jego imię? Jak wszedł w jego posiadanie i jak trafił on od niego do klasztoru?
Jedynym współczesnym źródłem, które posiadamy, jest nekrolog klasztorny, który podaje:
|
„Anno Domini M°CCLXXXX, IX Kalendas Septembris obiit dominus Zawissius de Falkenstayn, qui donavit huic monasterio lignum sacrosanctae crucis Domini preciose ornatum et sepultus est hic in capitulo nostro” |
„W roku Pańskim 1290, 24 sierpnia, zmarł pan Záviš z Falkensteinu, który podarował temu klasztorowi drzewo Krzyża Świętego Pana, bogato ozdobione, i został tu pochowany w naszej kapitularni.” |
Według tej relacji krzyż został ofiarowany przez Záviše rodowemu klasztorowi Vítkovców u szczytu jego potęgi, między 1285 a 1290 rokiem, jako upamiętnienie jego imienia i w celu podniesienia prestiżu fundacji dynastycznej.
Staje się więc zrozumiałe, że gdy został ścięty pod zamkiem Hluboká, cystersi z Vyššího Brodu odebrali jego ciało i pochowali je w kapitularzu rodowego klasztoru jako swojego szczególnego patrona i dobroczyńcę.
Kapitularz klasztoru w Vyšším Brodzie
Według tradycji klasztornej mnisi mieli nawet wykupić głowę Záviše — która jako głowa zdrajcy powinna być zgodnie z ówczesnym zwyczajem publicznie wystawiona na bramie zamkowej lub na rynku — a następnie również ją pochować w kapitularzu. Nie posiadamy żadnego współczesnego źródła na ten temat, podobnie jak nie mamy go dla innej tradycji, według której ciało również miało zostać zabrane za zgodą króla. Biorąc pod uwagę realia epoki, jest to jednak bardzo prawdopodobne.
W dokumencie zapisano również, że bracia Záviše, Witiko i Wok z Krumlova, w tym samym roku przekazali klasztorowi trzy wsie pro salute animae Zawissi, dla zbawienia duszy Záviše, aby był stale wspominany w ich modlitwach.
Wszystko to jest znaczące. Gdyby egzekucji Záviše towarzyszyła całkowita konfiskata majątku i damnatio memoriae, rodzina nie odważyłaby się na taką publiczną darowiznę. Bardziej prawdopodobne jest, że król Wacław II rzeczywiście stracił swojego politycznego przeciwnika, ale oszczędził ród Witkovców, którego współpracy nadal potrzebował.
W zamian za trzy wsie — i inne darowizny, takie jak krzyż — mnisi byli zobowiązani do wiecznego zachowania pamięci o Závišu. I rzeczywiście to czynili. W ten sposób królewski wyrok równoważony jest przez inną pamięć: pamięć klasztoru.
Ale jak krzyż znalazł się w posiadaniu Záviše?
Nie wiemy. Jedyną pewną rzeczą jest to, że jest to dzieło bizantyjskie, nieprzeznaczone dla czeskiego mecenasa, a więc pochodzące z kręgu kultury bizantyjskiej — z którym ówczesne Czechy nie miały bezpośrednich kontaktów.
Obecnie historycy coraz częściej skłaniają się ku opinii, że krzyż trafił do Czech za pośrednictwem jednej z dwóch królewskich żon Záviše z Węgier. Wskazuje na to również oficjalna strona klasztoru w Vyšším Brodzie, według której mógł on należeć do skarbu królewskiego Węgier przywiezionego w 1270 roku do Pragi przez Annę, córkę Béli IV, a następnie trafić do Záviše przez jej córkę Kunegundę.
Wysoka jakość wykonania i program ikonograficzny krzyża relikwiarzowego w technice emalii komnenowskiej sugerują, że powstał on prawdopodobnie w bizantyjskim warsztacie dworskim na przełomie XII i XIII wieku. W takim przypadku mógł być darem dyplomatycznym dla dworu, z którym Konstantynopol utrzymywał kontakty — na przykład dla Ostrzyhomia.
Bizantyjskie krzyże podobnej daty i techniki: u góry egzemplarz z Metropolitan Museum; u dołu obiekt sprzedany na aukcji Christie’s w 2020 roku (dziś w kolekcji prywatnej); trzeci to tzw. krzyż Dagmary z grobu czeskiej żony króla Waldemara II duńskiego, który mógł powstać około sto lat wcześniej.
Istnieje jednak również inna teoria: że nie był to dwór w Ostrzyhomiu, lecz Prizren, dwór Stefana Urosza II Milutina serbskiego, skąd druga żona Záviše, Elżbieta, mogła przynieść krzyż jako bizantyjski dar dyplomatyczny.
Záviš przegrał walkę o władzę, ale wygrał walkę o pamięć. Zamek Falkenstein zniknął, jego projekt polityczny upadł, lecz klasztor w Vyšším Brodzie nadal przechowuje jego grób i krzyż noszący jego imię. Ostatecznie to nie zwycięski Wacław II, lecz Záviš jest związany z najsłynniejszym artefaktem i jedną z najsilniejszych opowieści tej epoki.























Add comment