Pisząc poprzedni wpis, rozważałem użycie tej klamki z zamku Hluboká jako ilustracji egzekucji Záviše pod jego murami. Z jednej strony mnisi z Vyšší Brod uratowali głowę Záviše przed upokorzeniem stania się pokarmem kruków; z drugiej zaś ta klamka otwiera drzwi do innej, wspaniałej historii — takiej, która zasługuje na osobny wpis.
W latach 1660–1661 austriaccy Schwarzenbergowie zaczęli budować swoje posiadłości w Czechach, które do XX wieku uczyniły ich największymi właścicielami ziemskimi w kraju — niemal dokładnie na tym samym terytorium, które niegdyś należało do ich poprzedników, największych magnatów Czech, Rožmberków. Pierwszym krokiem było nabycie miasta Třeboň (Wittingau), a następnie zakup zamku Hluboká (Frauenberg), gdzie na dziedzińcu umieścili herb rodowy: kruka żerującego na odciętej głowie Turka.
W latach 1840–1871 zamek został stopniowo przekształcony przez ich potomków w romantyczną rezydencję historyzującą, a w ściany dziedzińca wkomponowano liczne reliefy inspirowane średniowieczem. Wśród nich ponownie pojawia się kruk wydziobujący oko Turka.
Dlaczego Schwarzenbergowie otrzymali tak makabryczny herb?
16 czerwca 1595 roku mieszkańcy Wiednia zgromadzili się licznie na placu Am Hof, aby obejrzeć spektakularną publiczną egzekucję. Hrabia Ferdinand von Hardegg został stracony za oddanie twierdzy Győr Osmanom. „Zdrajcy” najpierw odcięto prawą rękę, a dopiero potem ścięto go. Nawet to uznano za akt cesarskiej łaski, ponieważ pierwotny wyrok przewidywał powieszenie.
Twierdza Győr była uważana za „klucz do cesarstwa”, jeden z głównych bastionów wschodniego systemu obronnego. Hardegg bronił jej z pięcioma–sześcioma tysiącami ludzi przeciwko armii Koca Sinan paszy, liczącej ponad sto tysięcy żołnierzy, przez sześćdziesiąt jeden dni, od 31 lipca do 29 września 1594 roku. Oddał twierdzę dopiero wtedy, gdy dowiedział się, że chrześcijańska armia odsieczowa zgromadzona w Szigetköz została całkowicie pokonana przez Osmanów, co uczyniło upadek twierdzy nieuniknionym. W zamian uzyskał bezpieczne wyjście dla swojej załogi.
Arcyksiążę Maciej, nowo mianowany i niedoświadczony głównodowodzący armii habsburskich na Węgrzech, nie był pod wrażeniem tego wyjaśnienia. Chociaż to właśnie on przez בֶּמֶשך sześćdziesiąt jeden dni nie był w stanie wysłać odsieczy do twierdzy, od której oczekiwano, że wytrzyma zaledwie kilka tygodni, potrzebował kozła ofiarnego za tę stratę, aby nie została zachwiana wiara stanów Rzeszy w skuteczne wykorzystanie płaconego przez nie „podatku tureckiego”. Śmierć protestanckiego hrabiego nie była uznana za zbyt wysoką cenę za przywrócenie tego zaufania.
Adolf von Schwarzenberg, niemiecki wolny pan (Freiherr), został wyznaczony do dowodzenia szeroko nagłośnioną kampanią odbicia twierdzy. Już wcześniej wykazał zarówno swoją katolicką gorliwość, jak i zdolności wojskowe w wojnach przeciwko protestanckim rebeliantom w Niderlandach pod Filipem II, a także przeciwko francuskim hugenotom walczącym z Ligą Katolicką. Krótko po egzekucji Hardegga sprawdził się również na Węgrzech, odbijając 2 września 1595 roku twierdzę Ostrzyhom z rąk Osmanów.
Estergon Kalesi („Twierdza Ostrzyhom”), osmańska pieśń ludowa o utracie Ostrzyhomia, w anatolijskiej rockowej interpretacji Barışa Manço (1974).
|
Estergon Kalesi su başı hisar, |
Twierdza Ostrzyhom, wodna warownia na brzegu rzeki; |
Zadanie odzyskania Győru zostało powierzone wspólnie Schwarzenbergowi i Mikołajowi Pálffyemu, głównemu kapitanowi Górnych Węgier, którzy pełnili funkcję dowódców o równorzędnej randze. Wspólnie wymyślili i przeprowadzili podstęp, który przyniósł zwycięstwo. Gdy dowiedzieli się, że z Budy zmierza do osmańskiego garnizonu w Győr konwój zaopatrzeniowy, szybko zorganizowali własny konwój. Prowadzili go węgierscy husarze biegle mówiący po turecku, którzy w nocy 28 marca 1598 roku poprosili o pilne wpuszczenie do twierdzy, twierdząc, że są ścigani przez giaurów. Osmańscy obrońcy opuścili most zwodzony. Gdy tylko przebrani husarze weszli do środka, wysadzili Bramę Székesfehérvár przy użyciu petardy, umożliwiając wojskom Mikołaja Pálffyego wtargnięcie do twierdzy. Zaciekłe walki uliczne trwały do świtu i zakończyły się zniszczeniem osmańskiego garnizonu.
Franz Hogenberg: Zdobycie Győru w 1598 roku (1653)
Odbicie Győru odbiło się w całym chrześcijańskim świecie niemal tak silnym echem jak sto lat później odbicie Budy. Odbywały się uroczystości i msze dziękczynne, od Niderlandów po Włochy drukowano ulotki, a zwycięstwo upamiętniano na medalach i w malarstwie.
Medal pamiątkowy cesarza Rudolfa II upamiętniający odbicie Győru, norymberski medalier Valentin Maler.
Hans von Aachen: Alegoria odbicia Győru, 1603–1604 (z cyklu poświęconego zwycięstwom w wojnie piętnastoletniej)
Aby radosna wiadomość dotarła również do prostych ludzi, cesarz Rudolf II 25 kwietnia wydał patent cesarski (dekret otwarty), nakazując w całym swoim państwie wznoszenie – lub odnawianie – przydrożnych krzyży wotywnych i kapliczek z następującym napisem:
|
Sag Gott dem Herrn Lob und Danck |
Chwal Pana Boga i dziękuj, |
Oryginalny patent mówi o krzyżach i kapliczkach, które „zapadły się lub zostały obalone przez złych ludzi i obrazoburców”, co czyni dekret również wyraźnym środkiem kontrreformacyjnym. Te tak zwane Raaberkreuze („krzyże raabskie”, od Győru) można do dziś spotkać w dużej liczbie na terenie Austrii.
Obaj dowódcy, Adolf von Schwarzenberg i Miklós Pálffy, zostali wyniesieni do godności książęcej. Schwarzenberg otrzymał jednak coś więcej: nowy herb przedstawiający kruka (Rabe), który żywi się odciętą głową pokonanego dowódcy osmańskiego Győru (Raab). Ten heraldyczny motyw oparty na niemieckiej grze słów pojawia się w całym zamku Hluboká — od reliefów na dziedzińcu aż po klamkę przy wejściu.
A jakby ta już i tak osobliwa ikonografia nie była wystarczająco dziwna, zyskuje ona jeszcze jeden, dosłownie upiorny zwrot. Ten sam kruk pojawia się na innej posiadłości Schwarzenbergów: w ossuarium klasztoru cystersów w Sedlcu. To sam król Przemysł Ottokar II kazał sprowadzić tu wóz ziemi z Golgoty, po czym cmentarz stał się jednym z najbardziej pożądanych miejsc pochówku w Europie Środkowej. Około 1870 roku w ossuarium klasztornym znajdowało się około siedemdziesięciu tysięcy kości. Wtedy Schwarzenbergowie zlecili rzeźbiarzowi i cieśli Františkowi Rintowi ich uporządkowanie.
Rint nie potrafił oprzeć się imperatywowi sztuki. Zamiast jedynie uporządkować kości, tchnął w nie osobliwe nowe życie, tworząc szereg niezwykłych kompozycji artystycznych. Najsłynniejsza z nich to herb Schwarzenbergów zawieszony nad wejściem, gdzie kruk — sam już przemieniony w szkielet — dziobie w oczodół ludzkiej czaszki, à la recherche du temps perdu.











Add comment