„Moje siedem duchów wyruszyło, moje siedem ścieżek się otworzyło… Pod postacią niedźwiedzia przemierzam las, pod postacią ryby pływam w wodach, na skrzydłach ptaka przecinam niebo.” (nienetsko-chantyjski śpiew szamański z Syberii, zebrany przez Vilma Diószegiego)
Tą grafiką Kaljo Põllu otworzyłem mój poprzedni wpis, w którym pisałem o wyjątkowej estońskiej fantastycznej mitologii Andrusa Kivirähka, ale sam ten obraz zasługuje również na osobny wpis, ponieważ doskonale pokazuje, jak inny estoński artysta stworzył inną estońską mitologię — mitologię, która wywarła głęboko wyzwalający wpływ na jego współczesnych i późniejsze pokolenia, w tym właśnie na samego Andrusa Kivirähka oraz wcześniej przedstawionego Jüriego Arraka.
Tytuł dzieła brzmi Päikesevene — Łódź Słońca. Jest to łódź, która według mitologii ugrofińskiej w nocy przewozi Słońce z powrotem na wschód podziemną rzeką przez Toonelę, krainę zmarłych. Postacie siedzące w łodzi, towarzysze Słońca, są najważniejszymi zwierzętami totemicznymi tej mitologii, a zarazem duchowymi i naturalnymi siłami ukazującymi się w zwierzęcej postaci, jak również przodkami i szamanami przyjmującymi ich kształty. Niedźwiedź, przodek ludzkości i syn pana niebios. Łoś, który niesie Słońce na swoim porożu. Ptaki, które prowadzą dusze zmarłych Drogą Mleczną, nazywaną po estońsku Linnutee, Drogą Ptaków. Sowa, która widzi nawet w ciemności i czuwa nad podróżą łodzi przez nocne wody. Sternik, z Drzewem Świata wyrastającym z jego głowy na jednym końcu łodzi, oraz orzeł — lub inny ptak drapieżny — na drugim. A być może najbardziej intrygująca ze wszystkich postaci znajduje się po prawej stronie Niedźwiedzia: trójlicowa istota, która z jednej strony przedstawia trzy dusze dawnej ugrofińskiej antropologii (duszę ciała, duszę cienia i duszę wolną), a z drugiej trzy oblicza szamana, który w stanie transu spogląda jednocześnie w trzy światy.
Pod łodzią ryba i bóbr symbolizują Dolny Świat, a zarazem pełnią rolę charakterystycznych pośredników między światami: bóbr dzięki swojemu ziemnowodnemu trybowi życia, a ryba dlatego, że szaman często przyjmuje jej postać podczas zejścia do świata podziemnego. W tym kontekście są również przewodnikami dusz, prowadzącymi przodków plemienia duchową ścieżką.
Nad łodzią świetlisty krąg obejmuje jednocześnie trzy ciała niebieskie: samo Słońce podróżujące na wschód; świetlisty dysk Księżyca — który w mitologii ugrofińskiej jest bramą do Górnego Świata — oraz Kosmiczne Jajo, z którego narodziła się Ziemia.
Siedem zwierzęcych postaci siedzących w łodzi nie przedstawia jedynie samych zwierząt, lecz raczej szamanów, którzy przyjęli ich postacie. Ich sztywne, przypominające drewniane posągi twarze mogą być maskami, jakie szamani — lub uczestnicy święta Niedźwiedzia — często trzymali przed twarzą; jednocześnie doskonale oddają rytualną atmosferę ceremonii, podczas których członkowie wspólnoty, prowadzeni przez szamana, wychodzili poza czas linearny i wchodzili w bezczasową krainę mitu.
W młodości Kaljo Põllu (1934–2010) był jedną z czołowych postaci estońskiej awangardy — pop-artu, op-artu i sztuki kinetycznej. Wykładał na Uniwersytecie w Tartu, gdzie przemycano i tłumaczono zachodnie publikacje artystyczne, a artyści eksperymentowali z kosmopolitycznymi, abstrakcyjnymi formami w opozycji do sowieckiego realizmu. Jednak do 1972 roku uznał, że ta droga nie jest już wystarczająca. Przeniósł się do Tallinna i, porzuciwszy swój barwny geometryczny okres, rozpoczął całkowite odtworzenie estońskiej i ugrofińskiej mitologii za pomocą techniki mezzotinty.
Istotą techniki mezzotinty jest to, że artysta najpierw chropowaci powierzchnię miedzianej płyty drukarskiej za pomocą drobno ząbkowanego stalowego narzędzia. Następnie, używając skrobaka i gładzika, stopniowo wygładza płytę w tych miejscach, w których zamierza uzyskać światła. Technika ta pozwala osiągnąć niezwykle subtelne przejścia tonalne i doskonale oddaje mistyczną atmosferę północnej tajgi, mgły i ugrofińskiego świata duchów.
Z estońskiej mitologii, jaka istniała przed podbojem krzyżowców, zachowało się bardzo niewiele. Począwszy od lat 40. XIX wieku, dwaj bałtyccy niemieccy uczeni, Faehlmann i Kreutzwald, podjęli próbę stworzenia nigdy wcześniej nieistniejącego „estońskiego eposu narodowego” – Kalevipoega. Oprócz nielicznych autentycznych motywów mitologicznych zachowanych w pieśniach runicznych i podaniach ludowych czerpali także z niemieckich legend oraz z Kalevali. Ostateczne dzieło było w dużej mierze własnym tworem Kreutzwalda. Nie było to zresztą niczym niezwykłym w europejskim romantyzmie: mniej więcej w tym samym czasie Arnold Ipolyi podobnie „odtworzył” starą mitologię węgierską.
Kaljo Põllu postanowił sięgnąć głębiej, aż do samych korzeni najstarszej mitologii ugrofińskiej. Zebrał wszystkie dostępne motywy pochodzące od mniejszych ludów ugrofińskich, a od 1978 roku wraz ze swoimi studentami prowadził ekspedycje do ich społeczności: do Samów, Chantów, Mansów, Udmurtów, Komiaków i Karelczyków. Żyjąc wśród nich, badali bezpośrednio codzienne życie i kulturę materialną ludów rdzennych, a także prehistoryczne ryty naskalne regionu Uralu.
Z tych ekspedycji narodziły się cztery słynne cykle graficzne Põllu: Kodalased (Praprzodkowie, 1973–75), Kalivägi (Lud Kaleva, 1978–1984, oparty na legendach bałtyckich), Taevas ja maa (Niebo i ziemia, 1987–91, synteza ugrofińskich mitów stworzenia) oraz wielki wieńczący cykl Mitoloogilised lood (Opowieści mitologiczne, 1997–2000).
Praprzodkowie, do których należy także Łódź Słońca, powstali jeszcze przed rozpoczęciem tych ekspedycji. W swoich dwudziestu pięciu grafikach Põllu opierał się jeszcze na reprodukcjach dawnych ugrofińskich artefaktów. Łódź Słońca jest na przykład oparta na przedstawieniu wyrytym na odwrocie brązowego lustra odkrytego w 1886 roku w pobliżu Surgutu, w regionie Chantów i Mansów, na stanowisku jurt Isťaków, od którego nazwę wziął tak zwany Skarb Isťacki. Oryginał przechowywany jest w Ermitażu – zachowany tak dobrze, że nie udało mi się nigdzie znaleźć ani jednej jego fotografii, jedynie wykonane na jego podstawie szkice.
Skarb Isťacki został wykonany przez rzemieślników tak zwanej kultury kulajskiej (Кулайская культура), która rozwijała się między V wiekiem p.n.e. a V wiekiem n.e. Była to jedna z najbardziej tajemniczych i najbardziej rozwiniętych cywilizacji wczesnej epoki żelaza północnej i zachodniej syberyjskiej tajgi. To wyjątkowe społeczeństwo oparte na łowiectwie i rybołówstwie dorównywało wielkim potęgom scytyjskim i sarmackim południowych stepów pod względem uzbrojenia, metalurgii i budowy umocnień. Utrzymywało z nimi bliskie kontakty i przejmowało od nich liczne motywy artystyczne. Ludność kultury kulajskiej była przodkami wczesnych Chantów, Mansów i ludów samojedzkich. Na ich artefaktach przedstawiono liczne postacie z wczesnej mitologii ugrofińskiej, w tym siedmiu totemicznych zwierzęcych przodków-szamanów, których Põllu później umieścił w Łodzi Słońca.
Według wierzeń ugrofińskich Słońce bywa niekiedy przenoszone z powrotem na wschód nie przez łódź, lecz przez wielkie ptaki wodne.
Brązowe lustro Istjaków zainspirowało również inną artystyczną rekonstrukcję: ilustrację M. A. Lobyrewa do znakomitej książki A. I. Sołowjowa Оружие и доспехи. Сибирское вооружение от каменного века до средневековья (Broń i zbroje: broń syberyjska od epoki kamienia do średniowiecza, 2003). Ilustracja towarzyszy rozdziałowi poświęconemu twierdzom kultury kulajskiej, których niezwykłą siłę i skomplikowaną konstrukcję Sołowjow opisuje z wielkim podziwem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że nie zostały one zbudowane przez społeczeństwo rolnicze, lecz przez ludność łowców i rybaków. Podpis pod ilustracją, która ożywia lustro Istjaków w wyobrażonym świętym gaju, brzmi:
„Te pradawne tradycyjne społeczności (zwłaszcza Ugrowie Obscy) żyły w ścisłej harmonii z naturą, traktując świat duchów jako jej integralną część. Z tego powodu duchy zmarłych mogły łatwo wcielać się w obiekty naturalne, kamienie lub zwierzęta. Granica między światem żywych a zaświatami była przenikalna. Dzięki rytuałom wspólnoty utrzymywały kontakt ze swoimi przodkami-opiekunami, co uważano za niezbędne dla pomyślności plemienia. Obrzędy te, podczas których uczestnicy za pomocą pantomimy przedstawiali istoty przodków posiadające zarówno cechy ludzkie, jak i zwierzęce (zooantropomorficzne), odbywały się w odosobnionych totemicznych sanktuariach, aby odpędzać złowrogie duchy. Elementy tych archaicznych rytuałów przetrwały w dramatycznych przedstawieniach Święta Niedźwiedzia.”
Grafiki Kaljo Põllu, w których nie tyle odtworzył zaginioną estońską mitologię, ile twórczo stworzył ją na nowo na podstawie ugrofińskich paraleli, odniosły w Estonii prawdziwie katartyczny sukces. Jego twórczość nie była jedynie zjawiskiem artystycznym, lecz stała się jednym z fundamentów narodowego oporu przeciwko sowieckiej okupacji, poszukiwania tożsamości i kulturowego odrodzenia Estonii.
W okresie sowieckim bezpośrednie używanie estońskich symboli narodowych było zakazane lub podlegało ścisłej kontroli. Geniusz Põllu polegał na tym, że pod pozorem „sowieckich badań etnograficznych” i „dokumentowania materialnej kultury północnych bratnich narodów” sięgnął do odległej prehistorycznej przeszłości ugrofińskiej oraz do duchowego świata przodków. Estońskie społeczeństwo natychmiast odczytało to jako ukryty przekaz polityczny. W opozycji do ideologii sowieckiej powrót do rodzimych korzeni stał się symbolem pragnienia wolności i narodowego przetrwania. Grafiki te zaczęto postrzegać jako tajny język wizualny głoszący: „Byliśmy tutaj przed chrześcijaństwem i przed Sowietami i będziemy tutaj także po nich”.
Te grafiki, wykonane techniką mezzotinty o jej ciemnych, mistycznych tonacjach oraz w monumentalnym stylu przypominającym prehistoryczne ryty naskalne, uczyniły własną estońską mitologię namacalną i widzialną dla jej narodu. Wprowadziły do zbiorowej świadomości pradawne archetypy, takie jak Łódź Słońca, zwierzęta totemiczne (Niedźwiedzia i Łosia) oraz harmonijną, nieskażoną relację między człowiekiem a naturą. Dziś grafiki Kaljo Põllu są w Estonii uważane za okna do zbiorowej podświadomości narodu — dzieła, które pomogły Estończykom przetrwać dziesięciolecia sowieckiego ucisku, a zarazem umocniły ich tożsamość kulturową.
Pod wpływem Põllu i jego uczniów w latach 80. XX wieku powstał estoński ruch znany jako „etnofuturyzm”. Wykraczając poza dziewiętnastowieczny romantyzm narodowy oraz wcześniejsze wpływy germańskie i skandynawskie, dążył on do ponownego nawiązania więzi z prehistoryczną ugrofińską i estońską przeszłością, wyrażając to dziedzictwo poprzez najbardziej nowoczesne formy artystyczne, aby pozostało żywą tradycją, a nie stało się jedynie skansenem.
Na wystawie etnofuturystycznego malarza Lota Jõekaldy w 2023 roku
Etnofuturystyczna biżuteria Kadri Mälk
Ruch ten wkrótce wykroczył poza sztuki plastyczne i objął również literaturę oraz muzykę, stając się inspiracją dla wielu innych małych narodów Związku Radzieckiego, w tym Udmurtów.
Etnofuturystyczny zespół metalowy Metsatöll: Ema Hääl Kutsub („Zew języka ojczystego”) oraz Ballaad Punastest Paeltest („Ballada o czerwonych wstążkach / Kuszenie ducha bagien”), z albumów Äio („Duch snu”, 2010) i Katk Kutsariks („Zaraza jako woźnica”, 2019)
|
Öö peidab külma ja tumma vett
Kõnni mu järgi, mul valge on juus
Su juus lõhnab värskelt kui kastene hein
Vaata kui pehme on laukane pind
Leek sinu peos on kui kiskja kulm
Soosamblal külma ja tumma verd |
Noc skrywa zimną i niemą wodę;
Chodź za mną; moje włosy są jasne,
Twoje włosy pachną świeżo jak siano pokryte rosą,
Spójrz, jak miękka jest powierzchnia bagna;
Płomień w twojej dłoni jest jak spojrzenie drapieżnej bestii;
Na mchu bagna leży zimna i ciemna krew. |











Add comment